Pierwszy krok wykonany.

"Step by step. I can't think of any other way of accomplishing anything." Michael Jordan

Młodzicy zrobili, co do nich należało, choć "wchodzili" w ten mecz z niejakim trudem. Wspomagani hałaśliwym dopingiem goście z Pelplina stawili, zwłaszcza w pierwszej połowie, dość zacięty opór. Pierwsza kwarta 15-9, druga zremisowana 14-14, w efekcie pierwsza połowa to prowadzenie tylko 29-23. Jednak nie po raz pierwszy przydała się przerwa. Odpowiednio zmotywowani przez trenera Wiślacy wyszli zdeterminowani na 2 połowę. Przyspieszyli zdecydowanie akcje, poprawili obronę i mogli cieszyć się- wraz ze swoimi kibicami- z wygranej kwarty 21-7. Jeżeli tak zagrają w sobotę z Gimnazjum 92 Ursynów, jak w trzeciej kwarcie z Pelplinem, drugi i decydujący krok do sukcesu-, jakim niewątpliwie jest ew. awans do półfinałów MP- będzie uczyniony. Ten zespół stać na to i żal byłoby nie wykorzystać szansy, jak się otworzyła. Coraz bardziej zresztą widać, że to zespół, który wspiera się i współpracuje. Niemal wszyscy zawodnicy zdobyli punkty i wszyscy pracowali w obronie. Czwarta kwarta (30-16) stanowiła w miarę spokojne zakończenie spotkania, choć jego najmilszym akcentem było odtańczenie tańca zwycięstwa we wspólnym kole przez oba zespoły. Widać, że przesympatyczni koszykarze z Pelplina to prawdziwi sportowcy i życzymy im jak najlepszego spotkania ze Śląskiem i sukcesów w przyszłości.

 

TS Wisła Kraków - KS Jedynka Pelplin  80:46 (15:9, 14:14, 21:7, 30:16)

 

foto