Czas podsumowań - kadeci

Kadeci z rocznika 2001 niestety nie awansowali do ćwierćfinałów Mistrzostwa Polski.

Z 4 porażkami w 15 spotkaniach zajęli IV miejsce w lidze małopolskiej (3 pierwsze zespoły wywalczyły promocję do rozgrywek centralnych).

Po sezonie, 2015/16 w którym rozegrali ponad 60 spotkań (2 ligi, 3 turnieje, sparingi) i dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym (obóz, 2 turnieje) drużyna z dużymi nadziejami przystąpiła do nowego sezonu. Jednak już początek rozgrywek pokazał, że nikt przed Smokami się nie położy, a porażka w Gorlicach była znakiem ostrzegawczym. Drużyna niestety nie wyciągnęła wniosków i przegrała jeszcze trzy mecze pozbawiając się awansu do ćwierćfinałów.

 

PODSUMOWANIE ZESPOŁU:

Jak to zawsze bywa o porażce decyduje kilka czynników. To najważniejsze z nich:

1)      BRAK LIDERA: widoczny był zarówno na boisku jak i w "szatni". Brakowało osoby, która w decydujących momentach meczu wpłynie na zespół. Jak potrzeba uspokoi grę oraz weźmie odpowiedzialność na siebie. Z kolei poza boiskiem będzie autorytetem, który wstrząśnie kolegą czy zespołem i da impuls do lepszej pracy czy gry …

2)      BRAK STABILIZACJI SKŁADU: w ciągu ostatnich trzech lat dochodzili nowi zawodnicy (kilku z nich dopiero zaczynało przygodę z koszykówką) i niestety dwóch odeszło po zeszłym sezonie. Dodatkowo dwóch wyróżniających się chłopców z rocznika 2002, którzy grali praktycznie cały sezon z kadetami, na co dzień trenuje ze swoją drużyną, co ma również duży wpływ na zgranie zespołu.

3)      FREKWENCJA NA TRENINGACH: (wg mnie najważniejszy). Sezon 2016/17 był bardzo pechowy. Kontuzje na dłuższy okres wykluczyły z gry sporą część chłopców. A to w znaczący sposób utrudniało treningi i przygotowywanie drużyny do meczów. Dodatkowo kilku zawodników delikatnie rzecz ujmując "odpuściła" treningi …

 

PODSUMOWANIE INDYWIDUALNE:

 W tej części skupię się na pozytywnych aspektach, ponieważ te, nad którymi chłopcy muszą pracować omawiam z nimi na bieżąco.

Rusin Igor. "Pozytywny charakter, luzak". Jest w drużynie drugi sezon. W tym roku w pełni wykorzystał swoją szansę stając się zawodnikiem pierwszej piątki. Coraz lepszy w defensywie, zdecydowany w ataku, nieźle rzucający za 3 punkty.

Rerak Filip. O rok młodszy, na co dzień trenujący u trenera Piecucha. Podobnie jak Igor, "wykorzystał" problemy kadrowe i od turnieju w Radomiu (maj) na stałe zadomowił się w składzie. Filip dysponuje bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, a w dodatku jest bardzo sprawny. Dobrze gra 1 na 1 z obwodu i nieźle rzuca z dystansu. Potrafi się znaleźć w odpowiednim miejscu i we właściwym czasie.

Cepuchowicz Jakub. Pewna ręka do rzutu, smykałka do gry kombinacyjnej w ataku i coraz lepszy w obronie. Słuchaj i pracuj - warto! W nagrodę za postawę powołany przez trenera Sumarę do drużyny Juniorów.

Jarzębowicz Kamil. Słynny "Karzeł", lubiany w zespole. Trenuje koszykówkę nieco ponad dwa lata, a już jest bardzo ważnym ogniwem zespołu. Kamil ma bardzo duże możliwości zarówno techniczne jak i motoryczne. Jeżeli zacznie wyciągać wnioski i zabierze się ostro do pracy, może zajść bardzo daleko. W drugiej części sezonu jeden mecz zagrał prawie idealnie (ręce same składały się do oklasków) i do tego powinien dążyć. Również powołany przez trenera Sumarę do drużyny Juniorów.

Hamera Wiktor. Kapitan zespołu, walczak. Chłopiec, któremu bardzo zależy na wygrywaniu. Wiktorowi nawet, jeżeli nie wszystko na boisku wychodzi tak jakby sobie tego życzył, udaje się rzucić 10-14 punktów, a to duża sztuka.

Międzik Oskar. Bardzo ambitny zawodnik, a w dodatku "rosnący jak na drożdżach". Kolejny chłopiec, który z każdym kolejnym meczem dostawał coraz więcej minut w ważnych momentach i pokazał się z dobrej strony. Pracuj tak dalej!

Gross Kamil. Największy walczak w drużynie i najlepszy obrońca. Człowiek od "czarnej roboty". Poczynił postęp, jeśli chodzi o atak, a w obronie pracował za dwóch.

Jasica Bartosz. W drużynie od tego sezonu. Początki Bartosza były bardzo trudne - nowy zespół, nowy Trener i nowe wymagania. Sporo czasu zajęło mu przestawienie się, ale pod koniec sezonu zaliczył kilka naprawdę dobrych spotkań. Brawo!

Przęczek Mateusz. Rocznik 2002. Kolejny chłopiec maksymalnie zajawiony na punkcie koszykówki. Mateusz jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie, potrafi rzucać za 3 punkty. W kilku meczach pokazał się z bardzo dobrej strony. Pracuj i nie poddawaj się!

Guzik Krzysztof. Bardzo sympatyczny i inteligentny młodzieniec. Jego największym atutem jest motoryka i gra w obronie. Niestety kontuzje nie ominęły Krzysztofa i nie mógł w pełni pokazać, co potrafi. A potrafi sporo!

Kozyra Wiktor. Bardzo szybki w grze z piłką, niezły obrońca. Najlepiej czuje się w szybkim ataku, efektownie mijając kolejnych obrońców. Tak jak w przypadku Krzysztofa kontuzja uniemożliwiła mu dokończenie sezonu.

Kubaszewski Mateusz. "Szczupak". Zawodnik posiadający bardzo dobry "ballhandling" i rzut za 3 punkty. Musi tylko częściej z niego korzystać!

Poniży Dawid. Bardzo dobry motorycznie. Dobry obrońca.

Pyzik Michał. Jeden z największych, jak nie największy pracuś w zespole. Michał systematycznie robi postępy. Chłopiec, który w 100% wykonuje zadania powierzone mu przez Trenera.

Król Maciej. Bardzo ambitny i inteligentny. Niestety równie pechowy w tym sezonie. Kilka urazów i kontuzji nie pozwoliło Maćkowi rozwinąć skrzydeł. Głowa do góry i wracaj do zdrowia!

Szczyrek Szymon, Marzec Jan. Ze względu na liczne urazy wykluczeni z większości treningów i meczów.

 

Z tego miejsca chciałem podziękować chłopcom, Rodzicom, Trenerom za współpracę w tym sezonie.

 

Ze sportowym pozdrowieniem:

trener Przemysław Biliński