TS Wisła (I drużyna)

TS Wisła II (rezerwy)

Juniorzy U-20

Juniorzy U-18

Kadeci U-16

Kadeci B U-15

Młodzicy U-14

Chłopcy U-12

13 kwietnia 2017

Cenne doświadczenie

Drużyna Juniorów prowadzona przez trenera Michała Sumarę w ostatni weekend (07-09.04) walczyła w Szczecinie o awans do turnieju półfinałowego Mistrzostw Polski U-18.

Juniorzy awans do Ćwierćfinałów Mistrzostw Polski uzyskali z trzeciego miejsca w strefie małopolsko - świętokrzyskiej. Ostatecznie trafiliśmy do 4 koszyka, z którego dolosowano do Grupy nr II Wilki Morskie Szczecin, Politechnikę Gdańsk oraz Rozmus Katowice. Gospodarzem turnieju decyzją PZKosz były KING Wilk Morskie Szczecin.

Od piątku do niedzieli przyszło nam się zmierzyć ze zdecydowanie mocniejszymi rywalami z całej Polski.

Już pierwszego dnia rozpoczynamy od mocnej Politechniki Gdańsk, w której szeregach prym wiódł Stryjewski. Mecz rozpoczynamy nawet bardzo dobrze. W starciu ze starszym przeciwnikiem cały czas trzymamy niewielki dystans straty punktowej. Potężne problemy sprawia nam wspomniany wcześniej Stryjewski, który cały czas nęka nas penetracjami. Dodatkowo dochodzą problemy w zastawieni no pierwszą kwartę kończymy na minus. Drugą kwartę przegrywamy 18:11 tracąc w niej skuteczność. To, co nie udało się w drugiej kwarcie w dużą nawiązką zrealizowaliśmy w trzeciej odsłonie meczu. Tą część wygrywamy 36 do 31 delikatnie reperujemy wynik na tablicy. W ostatniej odsłonie spotkania sprawy w swoje ręce bierze Stryjewski, na którego grę 1 na 1 nie znajdujemy odpowiedzi. Ostatecznie po dobrym spotkaniu przegrywamy nad wyraz wysoko 102-76. Bardzo dobre zawody rozegrał Dominik Krakowiak, któremu zabrakło tylko trochę skuteczności.

Po ciężkim boju i krótkim odpoczynku raptem 13 - to godzinnym po raz kolejny wybiegamy na parkiet by rozegrać kolejny mecz tym razem z gospodarzami. Mecz zaczynamy słabo. Widać, że mamy braki energetyczne a spotkanie z Politechniką kosztowało nas sporo energii. Przy stanie 13:5 przerwa na żądanie dla Wisły. Chwilę później 20:8 i 24:10. W zaledwie 7 minut tracimy 24 oczka. Końcówka kwarty lepsza w naszym wykonaniu i reperujemy wynik do 21:27 dla Wilków. Przypływ energii nastąpił w drugiej kwarcie. Gra zaczyna się wyrównywać i na 2 minuty przed końcem II odsłony meczy niwelujemy przewagę przeciwnika do zaledwie 2 punków 39:41. Trzecia kwarta to prawdziwa wymiana ciosów, z której obronną ręką wychodzą gospodarze wypracowując 10 punktowe prowadzenie. Na czwartą kwartę nie starczyło już sił. Gospodarze grają szybko a nam ewidentnie brakuje już tlenu. Ostatecznie z mocnym zespołem Wilków przegrywamy 91-62. Po tej porażce niestety nie mieliśmy już szans na awans do dalszej fazy.

Kolejnego dnia po raz kolejny ruszamy do boju z samego rana o 9:30. Katowice to zespół, który do Ćwierćfinałów dolosowany został z drugiego koszyka. 

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczynają Katowice wygrywając pierwszą odsłonę spotkania aż 31:12 głownie za sprawą świetnie funkcjonującego szybkiego ataku. W tym meczu zdecydowanie w każdym elemencie przewyższał nas rywal, przez co ostatecznie przegrywamy 101-47.

Wyróżnienie na zakończenie zawodów otrzymał Jakub Wierzba, który w przeciągu całego turnieju zagrał równe zawody.

Podsumowaniem całego turnieju jest na pewno nasza dobra... jednak nierówna gra. Potrafiliśmy zagrać bardzo dobre  fragmenty gdzie ręce same składały się do oklasków... jednak były to tylko fragmenty, na dodatek złego przeplatane z fragmentami gapiostwa i opieszałości w obronie.

Duży plus dla całego zespołu, ponieważ na turniej udaliśmy się praktycznie zdziesiątkowani.  Bartek Szydlak z Piotrkiem Partyką po chorobie, Adrian Kasperczyk długo nieobecny nie mógł grać, Jakub Wierzba z bólami pleców, Adam Dobranowski narzeka na kolana a Dominik Krakowiak na 2 dni przed wyjazdem perfidnie stłukł palca w stopie. 

Swoją szansę wykorzystali Kadeci. Kamil Jarzębowicz i Jakub Cepuchowicz dostali sporo minut i naprawdę solidnie je wykorzystali, czerpiąc bezcenne doświadczenie i niejednokrotnie pokazując, że zaczynają mocno pukać do drużyny juniorów.

Można dokonać już podsumowania tego, co w tym sezonie udało się osiągnąć tej drużynie w kategorii Juniora. Zespół złożony głównie z chłopaków rocznika 2000 bardzo dzielnie rywalizował z rok starszymi kolegami i po bardzo zaciętej i wyrównanej walce do ostatniego meczu rozgrywek, wywalczył awans do fazy gier na etapie ogólnopolskim. Niestety dwóch podstawowych i kluczowych zawodników Michał Chrabota oraz Alexander Rumian nabawili się poważnych urazów, które uniemożliwiły im udział w najważniejszej części sezonu. Niewątpliwie miało to bardzo duży wpływ na wynik osiągnięty przez drużynę, bo śmiem z dużą dozą pewności twierdzić, że z nimi w składzie skutecznie powalczylibyśmy o awans, co najmniej do półfinałów. Niemniej jednak należy pozytywnie ocenić postawę zespołu podczas turnieju w Szczecinie. Pomimo wielu kłopotów zdrowotnych drużyna bardzo ambitnie walczyła w każdym meczu a wyniki nie odzwierciedlają tego, co tak naprawdę działo się na parkiecie. Powiem szczerze, że podziwiam ten zespół. Tak się złożyło, że w całej sekcji to właśnie ta ekipa w stosunkowo niedługim czasie była prowadzona przez kilku trenerów (Adam Szot, Kacper Lachowicz, Andrzej Suda, Michał Sumara) i często bywa tak, że powoduje to zachwianie procesu szkolenia a także rezygnację z gry niektórych zawodników. W przypadku tego zespołu nic takiego nie miało miejsca. Chłopcy solidnie pracowali z każdym szkoleniowcem i mają już na swoim koncie wiele sukcesów na szczeblu wojewódzkim. Tworzą fajny kolektyw, choć na boisku nie ma przeproś i czasami lecą iskry, ale to akurat dobra cecha tej drużyny. Czasami trzeba się nawzajem mocno pobudzić (czyt. opieprzyć), żeby dało to dobry efekt. Najważniejsze, że pomimo różnych sytuacji na boisku oraz poza nim chłopaki się szanują i wspierają. Są już na tyle dorośli, że zdają sobie sprawę z tego, że nie wszyscy z nich będą grać w basket na wysokim zawodowym poziomie. Jednak zawarte przyjaźnie i to, co wynieśli z przygody pod tytułem koszykówka jest o wiele bardziej ważne i przydatne na resztę ich już dorosłego życia. Przed nimi bardzo ważna decyzja, - co dalej? Czy kontynuować treningi i grę w klubie, czy przerwać przygodę z basketem i poświęcić się innym rzeczom? Daję Im na to trochę czasu i uszanuję każdą decyzję, choć z własnej perspektywy nie wyobrażam sobie sytuacji, że ten team nie będzie dalej trenował i walczył o kolejne sukcesy. Jestem przekonany, że po połączeniu rocznika 2000 z rocznikiem 2001 może powstać bardzo ciekawy zespół z szansami na fajny wynik. Czekam z niecierpliwością na to, co postanowią chłopaki i wierzę, że od sierpnia znowu zobaczymy się na obozie przygotowawczym do nowego sezonu w komplecie. Dziękuję trenerze, dziękuję chłopcy za fajny i dobry rok pracy. - to podsumowanie koordynatora sekcji Piotra Piecucha.

 

Politechnika Gdańska - TS Wisła Kraków 102:76 (27:21, 18:11, 31:36, 26:8)

TS Wisła Kraków - King BC Szczecin  62:91 (21:27, 18:17, 9:17, 14:30)

AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice - TS Wisła Kraków  101:47 (32:12, 16:15, 28:16, 25:4)

 

Tagi: juniorzy U-18, Ćwierćfinały MP Szczeciń

Ostatnie aktualności

Ostatnie mecze

Kadeci U-15

UKS Kadet Oświęcim - TS Wisła 20:0

II drużyna

TS Wisła II - MKS Limblach Limanowa 67:69

Juniorzy U-20

TS Wisła - WKK Wrocław 56:82

Chłopcy U-12

TS Wisła - MUKS 1811 Tarnów 55:69

Juniorzy U-18

AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice - TS Wisła 101:47

Kadeci U-16

TS Wisła - MUKS 1811 Unia Tarnów 59:51

I drużyna

TS Wisła - AZS Politechnika Częstochowa 66:46

Młodzicy U-14

Exact Systems Śląsk Wrocław - TS Wisła 88:66

Najbliższe mecze

Facebook